Powrót na Bałkany po kilkunastu latach miał być sentymentalny. Skończył się jednak jedną z najbardziej intensywnych i zapadających w pamięć wypraw rowerowych, jakie udało nam się zrobić.

W czteroosobowym składzie ruszyliśmy na tygodniową trasę przez Albanię, Kosowo i Czarnogórę, skupiając się przede wszystkim na Górach Przeklętych – jednym z najbardziej dzikich regionów Europy.

Dla Darka i Kuby była to podróż szczególna – powrót po latach w te same rejony. Dla reszty ekipy – pierwsze tak bliskie spotkanie z Bałkanami w górskim wydaniu.


🔹 Upał, góry i trudne warunki

Przez cały tydzień towarzyszyły nam bardzo wysokie temperatury, a w Albanii w najgorętszym momencie termometry pokazywały ponad 40°C w cieniu. W połączeniu z górskim terenem, sakwami i długimi podjazdami dawało to naprawdę wymagające warunki jazdy.

Każdy cień, każda woda i każdy zjazd były czymś, co realnie wpływało na tempo i samopoczucie.


🔹 Góry Przeklęte i rowerowa walka w terenie

Najbardziej wymagający fragment wyprawy to oczywiście Góry Przeklęte w Albanii. Tam trasa potrafiła zmieniać się z rowerowej w pieszą – szczególnie na jednej z przełęczy, gdzie przez cały dzień prowadziliśmy rowery w trudnym, kamienistym terenie.

To nie był odcinek do „przejechania” – raczej do przejścia z rowerem na plecach i cierpliwości.


🔹 Noclegi – od przypadku do przypadku

Ta wyprawa nie była zaplanowana pod noclegi, tylko pod drogę.

Spało się różnie:

  • raz na dziko, z dala od cywilizacji
  • raz w prowizorycznym „hostelu” wybudowanym pod mostem,  – prosto, ale zaskakująco klimatycznie
  • oraz w bardzo skromnym, zdezelowanym wręcz pokoju w Theth, czyli pierwszej noclegowni, do którego dotarliśmy już po zmroku, gdy nic innego nie było dostępne, a my nie mieliśmy kompletnie sił szukać czegoś innego,  więc  pomimo warunków przyjęliśmy z ogromną ulgą i…po prostu padliśmy do łózek
  • albo mega klimatyczne domki „na kurzej łapce” z widokiem na czarnogórskie jezioro

Takie momenty najlepiej pokazują, że w podróży liczy się nie komfort, tylko to, gdzie akurat uda się dotrzeć.


🔹 Sprzęt w terenie

Wyprawę zrealizowaliśmy na sprawdzonych rowerach trailowych i elektrycznym wsparciu:

  • trzech rowerów Trek Top Fuel 8
  • jednym rowerze elektrycznym Trek Fuel EX+

Pełne zawieszenie bardzo dobrze sprawdziło się na kamienistych, górskich odcinkach, a e-bike pomagał wyrównywać różnice wiekowe i utrzymać tempo w najbardziej stromych fragmentach.


🔹 Albania, Kosowo i Czarnogóra

Każdy kraj miał swój charakter:

  • Albania – najbardziej surowa i górska
  • Kosowo – tu poznaliśmy co to znaczy gościnność 
  • Czarnogóra – spektakularne widoki i klasyczne górskie podjazdy

🔹 Teledysk z wyprawy

Z tej podróży powstał film w formie teledysku – bardziej klimat niż relacja, bardziej emocje niż kilometraż. Upał, góry, zmęczenie i te momenty, kiedy wszystko po prostu się dzieje.


🔹 Podsumowanie

To była wyprawa, która przypomniała, dlaczego w ogóle jeździ się w takie miejsca. Nie dla wygody, tylko dla doświadczeń, które zostają w głowie na długo.

Bałkany nadal potrafią zaskoczyć – dzikością, gościnnością i tym, że czasem najprostsze warunki dają najwięcej satysfakcji.


🔹 Planujesz własną wyprawę?

Jeśli myślisz o bikepackingu lub dłuższej trasie, sprzęt ma znaczenie.

Odwiedź nas i zobacz rowery i wyposażenie w sklepach Rowery Małgoska i przygotuj się na własną przygodę – niezależnie czy będą to Bałkany, czy lokalne szlaki.