It’s the final countdown…

To już nie 10, nie 5, a 3 dni pozostały nam do rozpoczęcia kolejnej wyprawy. O jej głównych założeniach mogliście przeczytać w poprzednim wpisie, jednak przedstawione tam plany uległy małej zmianie, zresztą podobnie jak i ocena możliwości ich wykonania. Ta mała, można by rzec kosmetyczna zmiana, polega na odwrotnym, w stosunku do wcześniej nakreślonego, planu zwiedzania Armenii. Będziemy więc zataczać krąg nie zgodnie z ruchem wskazówek zegara, lecz odwrotnie. Dlaczego? Z dwóch względów. Po pierwsze, oszczędzimy sobie znacznych wysokości na … Dowiedz się więcej