„Tak się nie biega „ – relacja ze sztafety maratońskiej XLPL Ekiden w Poznaniu
» » „Tak się nie biega „ – relacja ze sztafety maratońskiej XLPL Ekiden w Poznaniu

„Tak się nie biega „ – relacja ze sztafety maratońskiej XLPL Ekiden w Poznaniu

wpis w: Aktualności | 0

Kiedy dwa tygodnie temu Tomek rzucił hasło „sztafeta maratońska” w Poznaniu, szybko podłapałem temat. Decyzja była natychmiastowa– biegniemy. Chwilę później wiadomość do Zosi, Zosia do Moniki i tak o to powstał team mieszany – Kobiety Biegają + Rowery Małgośka, pod jakże oryginalną nazwą „Tak się nie biega”.  Skąd ta nazwa? Jak się biegło ? Posłuchajcie…

 

Ta niedziela była zgoła odmienna niż ta sprzed tygodnia, a to za sprawą temperatury, która była zdecydowanie bardziej ludzka, aniżeli podczas półmaratonu w Grodzisku Wielkopolskim. Powiedziałbym nawet, że było chłodno, ale tylko do czasu. Spotkaliśmy się kilka minut przed dziewiątą na Malcie. Nie licząc Facebooka (znak naszych czasów), dla kilku z nas była to pierwsza okazja, żeby porozmawiać ze sobą w realnym świecie. Tomek jako nasz kapitan sprawnie ogarnął temat pakietów startowych, odebrał pałeczkę i na godzinę przed startem drużyna „Tak się nie biega” była gotowa do startu.

 

Zapytacie zapewne skąd ta nazwa?

 

W ostatnim czasie spotykamy coraz więcej jest osób, dla których bieganie stało się polem do teoretycznych rozważań i głoszenia teorii, przez co zupełnie zatracających w nim element spontaniczności i radości. Umówmy się, nasze bieganie jest, było i będzie w pełni amatorskie. W tej kwestii powiedzenie „Być 100 lat za…..Kenijczykami” (ehh ta polityczna poprawność) nabiera jakby dosłownego wymiaru. . Oczywiście każdy z nas walczy o jak najlepsze czasy, czy też prowadzi jakąś mini rywalizację. Jasna sprawa, w końcu na tym polega idea sportu. Sami zresztą ciągle podnosimy sobie poprzeczkę, trenujemy więcej i mocniej. Natomiast doktoryzowanie się czy trening „x” jest treningiem właściwym, czy może użycie sformułowania „Tak się nie biega” – nie ma dla mnie sensu. Jeśli mam ochotę pobiec treningowo 15, 20 czy 30 kilometrów np. z uwagi na super pogodę, to pobiegnę. Niedawno gdzieś ktoś udzielił mi takiej „porady” i powiedział – „Tak się nie biega”. Wpadło mi to w ucho i tak właśnie powstała nazwa naszej drużyny. Ot tak trochę na przekór wszystkim teoretykom i „prawie” olimpijczykom 😉

 

Tyle dygresji. Nadeszła 10 i Monika, która jako pierwsza rozpoczynała bieg z oddalonego od strefy zmian punktu, ruszyła na trasę. I tu pierwsza niespodzianka, bo wbrew nazwie naszego zespołu Monika pokazała jak się biega i wykręciła drugi czas wśród kobiet na swojej zmianie ! Druga zmiana to Zofia, czyli współautorka znanego bloga Kobiety Biegają. Zosia również uznała, że słowo „nie” w naszej nazwie jest tylko dla żartu i wykręciła życiówkę na 5 i 10 km ! Po tak mocnym akcencie kobiet czułem, że nie wypada nie pobiec na maksimum swoich możliwości. Udało się, czas 47:37 na 10,8 km i ja również mogę cieszyć się z  życiówek na 5km (21:38) i 10 km (43:48) . Kto wie, może gdyby nie kolka na drugiej pętli, dałoby radę ugrać coś więcej ale i tak jestem z siebie zadowolony.

 

Na czwartej zmianie wystartował Krzysiek, którego wielu z was zna na pewno z naszego serwisu w Poznaniu. Dla Krzyśka był to debiut w koszulce „Małgośki” i zarazem powrót do bieganie po wieloletniej przerwie (gdzieś z czasów podstawówki). Dlatego też jego wynik cieszy i pokazuję, że potencjał jest 😉 Po Krzyśku pobiegł kolejny debiutant i mamy nadzieję reprezentant naszej „stajni” – Olek. Niewiele ponad 25 min to dobry czas, ale sam Olek nie był z siebie zadowolony. Jak sam stwierdził, efekt dwudniowego wyjazdu integracyjnego, na którym leciało się głównie „setki”, nie sprzyjał ponad 5 km biegowi 😉 Sztafetę zamknął Tomek, który na swojej 5,4 km. zmianie wykręcił najlepsze tempo. Linie mety Tomek przekraczał w towarzystwie całej ekipy, która spontanicznie towarzyszyła mu na ostatnich metrach.

 

Podsumowując sztafetę  XLPL Ekiden.  3:13:22 i 55 miejsce na 205 ekip to chyba dobry wynik, jak na tych, którzy biegają nie tak jak się powinno 😉 Jedno jest pewne, atmosfera i sama idea sztafety spodobała się wszystkim na tyle, że na pewno nie był to ostatni start biegowego kolektywu „Tak się nie biega” ! Dla mnie był to zarazem ostatni sprawdzian przed Triathlonem w Kołobrzegu. Sprawdzian, za który mogę śmiało dać sobie 5 😉

Trzymajcie kciuki w piątek !
Kuba

Tak się nie biega zespół Kobiety Biegają i Rowery Małgośka